Swetrowe dziewczyny

Dodano: Marzec 27, 2017  /  13 komentarzy

Ponoć w tzw internetach, gdy artykuł okrasimy zdjęciem roznegliżowanej kobiety lub jej piersi automatycznie czyta go więcej ludzi. Więc i ja pójdę tym śladem. Chcieliście to macie! Para damskich, dorodnych piersi na zdjęciu nagłówkowym:)

Z czym  kojarzy się wam sweter? Pierwszy obraz, jaki rysuje się przed mymi oczyma to cudownie naburbuszony pan Darcy, w swoim świątecznym swetrze. Niestety drugie moje skojarzenie jest już mniej przyjemne, a mianowicie  wełna drapiąca każdy centymetr mojego ciała, szczególnie szyję.

Podczas pisania mojej pracy magisterskiej, która bardzo ogólnie mówiąc dotyczy wizerunków w typie pin – up, natknęłam się na osobliwe zjawisko zwane sweater girls, czyli swetrowe dziewczyny ( po angielsku brzmi to jakoś lepiej ). Kobiety określane tym mianem to głownie amerykańskie aktorki i modelki z lat 40 – stych i 50 -tych noszące bardzo obcisłe i cienkie sweterki, które wraz z ołówkową spódnicą, pięknie podkreślały krągłości ich ciała.  Na tym zdaniu w sumie można byłoby  zakończyć ten wpis, ponieważ zawiera najczęściej powtarzaną w słownikach informację o tym zjawisku…. ale przecież, nie o słownikowe definicje nam chodzi! My lubimy wkładać kij w mrowisko i drążyć temat:)

Historia sweater girls rozpoczyna się 1937 roku. W kinach można było wtedy zobaczyć film pt They don’t forget z Laną Turner w roli Mary Clay. Dla tematu tego wpisu ważne jest zaledwie pierwsze 18 sekundy filmu ( klik ), w których prosta jak strzała,  Lana Turner w pośpiechu przemyka między przechodniami. Sekwencja zdominowana jest przez bujny urok aktorki, w postaci jej falujących piersi. Tak, to one są gwiazdami tej sceny. I nie myślcie, że tylko my mamy takie kudłate myśli. Ówcześni widzowie również zwrócili uwagę na te dwie wydatne gwiazdy, do tego stopnia, że nadali aktorce przydomek Sweater Girl. Sama Lana Turner, tak wspominała tę scenę:


I was just a 15 – years – old kid with a bosom and backside, strolling across the street 

Kobiety szybko podchwyciły styl filmowej Mary Clay i  niebawem na ulicy można było zauważyć rzesze kobiet paradujących w obcisłych sweterkach. Swetry najczęściej były wykonana z jasnych tkanin, jednak nie była to reguła. Również długość rękawa podlegała ciągłym zmianom. Szczególną popularnością cieszyły się swetry z krótkimi rękawami a’la Faye Dunway ( z filmu Bonnie i Clyde ).  W latach 40 – stych modne stały się tkaniny tj: kaszmir i angora. Obie niesłychanie miękkie i delikatne. Ubrania z nich wykonane dobrze przylegały do ciała, podkreślając przy tym jego kształty. A jeżeli już przy kształtach jesteśmy… Moda na sweater girl zbiegła się z modą na tzw bullet bra, czyli stanik, którego miseczki mają kształt stożków. Co tu dużo mówić. O ile taki przyciasny sweterek wydaje mi się całkiem kuszący, o tyle piersi w kształcie rakiety kosmicznej… Myślę, że jeżeli na przykładzie Twoich piersi można zademonstrować, jak wygląda kąt ostry, to wiedz, że coś się dzieje:)

Podobnego zdanie był czołowy artysta pin – up, Gil Elvgren. W 1948 roku namalowało obraz pt Is this a right angle, professor? (Czy to jest dobry kąt, profesorze?). Jak możemy zauważyć, na tablicy, którą podtrzymuje dziewczyna w czerwonym sweterku, nie widnieje żaden kąt. Lecz, czy aby na pewno? Mhhh … Zdaje się, że na tablicę pada zagadkowy cień o trójkątnym kształcie. Interpretację dzieła zostawiam Wam:)

Choć omawiane zjawisko może nam się wydawać śmieszne i nieszkodliwe, amerykańska policja pod koniec lat 40 -stych, była innego zdania. W gazecie Brooklyn Eagle, nobliwy komendant policji ostrzegał przed tzw sex crime,  jakiej dopuszczają się młode kobiety:

„Kobiety chodzą ulicami, podkreślając swoje krągłości za pomocą sukienek. (…) Naszym największym problemem są bobby soxers (nazwa subkultury dziewczęcej). Są one tzw  sweater girls— to po prostu dzieciaki pokazujące swoje krągłości z nieskrywaną dumą. Jakimi matkami i żonami będą one w przyszłości!?”

Nie wiem, czy istnieje jakaś zależność między typem noszonego swetra, a pożyciem małżeńskim, jednak badając biografię Lany Turner, która ośmiokrotnie próbowała szczęścia na ślubnym kobiercu, można stwierdzić, że faktycznie swetry nie przynoszą szczęścia. Obecnie termin sweater girl, występuje w slangu i jest związany właśnie z relacjami damsko – męskimi, bowiem jak podaje słownik Urban Dictionary, sweater girl to kobieta, która wraz ze swoim przyjacielem gejem, chodzi na wspólne spotkania, w celu twierdzenia jego rodziny i znajomych, że jest to osoba heteroseksualna.

Na koniec postanowiłam, że się pochwalę. Dnia 25.03 Anno Domini rozpoczęłam kurs krawiecki oraz konstrukcji odzieży. Jak to w moim przypadku nie odbyło się bez małej anegdotki. Jeśli przy zapisie na kurs zaznaczy się, że będzie się na nim korzystać z własnej maszyny, można uzyskać zniżkę. Postanowiłam, że w sumie fajnie poszyć trochę na innym sprzęcie, nauczyć się jak działają też inne maszyny, więc nie ze zniżki nie skorzystałam. Domyślcie się jakie było moje rozbawienie, gdy w dniu rozpoczęciu kursów zobaczyłam że będziemy pracować na Łuczniku Anna 510, czyli na modelu, który rok temu dostałam na Walentynki od męża:)

Do napisania!

Komentarze (13)

  • Bardzo ciekawy artykuł :) i totalnie nowe dla mnie pojęcie. Pozdrawiam!
    • Bardzo dziękuję:)
  • Ironia, dystans i poczucie humoru w tematach mody są jak najbardziej wskazane ;) Tym bardziej, że samą modą dobrze jest się bawić, a nie brać śmiertelnie poważnie. Ja na przykład w życiu nie założyłabym takich rakiet, ale sam fakt, że kiedyś to było modne i kobiety straciły dystans do tego jak wyglądają, jest fascynujący ;) Fajne wstawki filmowe - uwielbiam te stare filmy! ;) Powodzenia w dalszym pisaniu.
    • Często właśnie filmy są dla mnie inspiracją do napisania artykułu:)
  • Pani na 4 zdjęciu faktycznie wygląda groteskowo ale już na pierwszym całkiem ładnie
    • Też tak myślę:)
  • Jak dla mnie ironia wcale nie szkodzi... :) Tekst jest ciekawy i dzięki żartobliwym wtrąceniom przyjemnie się go czyta... Ciekawe czy Madonna inspirowała się sweater girls i ich bielizną?
    • Bardzo dziękuję za miłe słowa. Gdy pierwszy raz natrafiłam na wzmiankę o sweater girls, też od razu pomyślałam o Madonnie:) W niektórych artykułach, które czytałam przygotowując się do wpisu, wprost podaję się to za inspirację :) Pozdrawiam
  • Mnie bardzo podoba się ten trend. Fajnie że o tym piszesz, ale mam wrażenie, że trochę ironizujesz i nie jestem pewna, czy to jest dobre. Ale generalnie tekst ciekawy:)
    • Bardzo dziękuję za miłe słowa. Faktycznie zdarza mi się za bardzo ironizować, taki niestety mam styl bycia. Pozdrawiam serdecznie:)
  • Kali, założę się że silikonowymi wielkoludami byś nie pogardził
  • Ja bym się bał dotknąć takich piersi jak ma pani na czwartym zdjęciu
    • Jest to przypadek ekstremalny, zazwyczaj piersi w bullet bra wyglądały bardziej naturalnie :)

Dodaj komentarz