Fioletowe kontrafałdy

Dodano: Luty 13, 2018  /  8 komentarzy

Dzień dobry, cześć i czołem!!!

Dzisiaj przychodzę do was z moją pierwszą spódnicą z kontrafałdami. Spódnica jest o tyle wyjątkowa, że uszyłam ją bez żadnego wykroju! Korzystałam z opisu zawartego w książce Jana Leśniaka pt. „Jak szyć. Spódnice i sukienki”. Mam ambitny plan aby uszyć wszystkie modele spódnic, które są opisane w książce. Spódnicę z koła i ołówkową mogę już uznać za zaliczone, a oto dowody: klik i klik. Teraz przyszedł czas na wszelkiego rodzaju zabawy z prostokątem 🙂

Zanim przejdę do opisu spódnicy, pokrótce przybliżę Wam wspomnianą książę. Jak sama nazwa wskazuje, książka podzielona jest na dwa moduły: spódnice i sukienki. Każdy rozdział zaczyna się od krótkiego opisu omawianej części garderoby oraz informacji jak odpowiednio dobrać materiał do jej uszycia (na końcu wpisu zobaczycie, że warto słuchać dobrych rad:)). Następnie dostajemy dokładny, bogato ilustrowany opis zarówno samego szycia, jaki i przygotowania wykroju. Dzięki instrukcjom bez problemu obliczycie ilość kontrafałd, czy długość materiału potrzebnego do uszycia wymarzonej sukienki lub spódnicy.

Część poświęcona spódnicom zaczyna się klasycznie, tj. od kreacji na bazie koła. Znajdziemy tutaj instrukcje opisujące jak uszyć spódnice w trzech rozmiarach: mini, midi i maxi. Naturalną kontynuacją tej tematyki jest rozdział, w którym na tapet bierzemy spódnice na bazie prostokąta. Tu już robi się zdecydowanie ciekawiej ponieważ dostajemy do ręki instruktaż jak samodzielnie wykonać spódnicę z kontrafałdami, marszczoną w talii oraz tiulową. Ta część książki kończy się rozdziałem o spódnicach modułowych i muszę przyznać, że jest to dla mnie istna terra incognita, ponieważ nigdy jeszcze nie zdarzyło mi się szyć tego typu spódnicy. Myślę, że nawet nigdy takiej nie posiadałam (ewentualnie, gdy byłam w przedziale wiekowym 4-7). Na pierwszy rzut oka ten właśnie rozdział wydaje się najtrudniejszy, ponieważ przy obliczaniu poszczególnych modułów należy być bardzo precyzyjnym.

Druga część książki składa się z sześciu rodzajów sukienek oraz sukienki podstawowej. Modele, które przedstawia p. Leśniak są bardzo nowoczesne i stosunkowo proste do uszycia. Odnajdziemy wśród nich: szmizjerkę, sukienkę z falbaną, sukienkę koktajlową itp. Niestety dosyć istotną trudnością jest uszycie sukienki – prototypu, która jest kluczowym elementem każdego z opisanych modelów. Sam autor przyznaje, że wiedzę o tym jak wykonać sukienkę prototypową najlepiej zdobyć na kursie krawieckim lub z książek specjalistycznych. Przyznam się, że pomimo iż skończyłam taki kurs, niestety jeszcze nie uszyłam swojej sukienki podstawowej. Na szczęście posiadam książkę E. Stark i B. Tymolewskiej, pt. „Modelowanie Form Odzieży Damskiej”, w której jest opis właśnie takiej konstrukcji. Mam nadzieję, że pomimo zawiłości instrukcji, niebawem po nią sięgnę 🙂

Czy warto kupić książkę? Pewnie, że warto! Jest pięknie wydana i dobrze opisana. Zawiera również rozdział poświęcony prawidłowemu zdejmowaniu miary i haftowi. Jeżeli jesteście zainteresowani szyciem z materiałów dzianinowych, polecam pierwszą książkę p. Leśniaka pt. „O szyciu”.

Na koniec słów kilka o mojej spódnicy (A co!). Jak już wspomniałam, uszyłam ją według instrukcji z omawianej książki. Przyznam szczerze, że przez dobór tkaniny (chybiony bądź nie) oraz znaczne zmniejszenie szerokości kontrafałd, spódnica właściwie wcale nie przypomina tej z książki. Dla porównania zamieszczam jej zdjęcie (model turkusowy). Spódnica uszyta jest z bawełny z domieszką streczu. Materiał dosyć mocno się gniecie i jest „szeleszczący”, przez co kontrafałdy „gubią” się gdzieś po drodze. Przyznam jednak, że niezbyt mi to przeszkadza ponieważ efekt końcowy mi się podoba, a samo obliczanie i upinanie kontrafałd nie przysporzyło większych trudności. Nic tylko szyć 🙂

Teraz po głowie bardzo intensywnie chodzi mi sukienka hiszpanka. Mam już nawet materiał, który idealnie pasuje do tego projektu, ale w tzw. międzyczasie muszę ukończyć małą niespodziankę z okazji pierwszej rocznicy mojego bloga.

Do napisania!

Ps. Znacie jakiś godny polecenia tutorial lub instrukcję szycia sukienki podstawowej?

 

Komentarze (8)

  • Aniu jaki rodzaj materiału wykorzystałas na tą spódnicę ? Kolor piękny...
    • Uwielbiam fiolety, a ten przypomina mi sok z gumijagód :) Materiał to bawełna ze streczem. Pozdrawiam serdecznie!
  • Świetna spódnica! Nie mogę doczekać się kolejnego wpisu!
    • Bardzo dziękuję:) Kolejna już się szyje.
  • Piękna spódnica! Żaluję, że nie mam takich zdolnosci do szycia... i cierpliwosci.
    • Nie ukrywam, że czasami cierpliwości też mi brakuje:) Pozdrawiam serdecznie!
  • Wspaniała spódnica, kontrafałdy wyszły rewelacyjne.
    • Dziękuję:)

Dodaj komentarz