Ahoj!

Dodano: Maj 13, 2018  /  3 komentarze

Dzień dobry, cześć i czołem (a właściwie AHOJ!)

Dawno na swoim blogu nie zamieszczałam wpisu modowo-historycznego i nareszcie pojawiła się ku temu okazja:) We wpisie poświęconym spódnicy z kontrafałdami wspomniałam Wam, że planuje w tym roku przerobić większość spódnic opisanych w książce. Po spódnicy ołówkowej, z koła i z kontrafałdami, przyszedł czas na spódnicę na bazie prostokąta, marszczoną w talii. Gdy pojawiłam się w niej po raz pierwszy w pracy, wiele osób stwierdziło, że jest to spódnica marynarska. Bardzo mnie to ucieszyło ponieważ motywy marynarskie są ściśle związane ze zjawiskiem pin-up girls. Widać to szczególnie w świecie burleski i na wszelkiego rodzaju zjazdach miłośniczek pin-up girls. Jako historyk sztuki, postanowiłam zainteresować się szerzej tematem i poszukać genezy stylu marynarskiego w modzie.

Przed nami trochę treści więc cała na przód:)

Korzenie stylu marynarskiego sięgają XIX wiecznej Anglii, która za panowania królowej Wiktorii była potęgą  morską. Royal Navy była symbolem Zjednoczonego Królestwa wraz z jego koloniami. Królowa postanowiła podkreślić ten fakt ubierając swojego synka Alberta Edwarda w specjalny, pomniejszony strój marynarski. W 1846 roku, 5-cioletni wówczas królewicz, został sportretowany w swoim kombinezonie. Przekaz, który chciała przekazać królowa swoim poddanym był czytelny – w niedalekiej przyszłości to właśnie jej syn stanie na czele Royal Navy, a tym samy na czele najsilniejszego królestwa na świecie. Wizerunek młodego królewicza szybko przeniknął do świadomości XIX wiecznych Anglików, a że przykład często idzie z góry, poddani królowej Victorii zaczęli ubierać swoje dzieci w podobne mundurki.

Motywy marynarskie z czasem zagościły również w damskiej garderobie. Panie ubierały suknie w kolorach bieli i granatów, do których dobierały złote dodatki.  Mnie szczególnie przypadły do gustu pochodzące z końca XIX-stego wieku stroje kąpielowe, które dzisiaj z powodzeniem mogłyby pełnić rolę letnich sukienek. Były to przeważnie czarne, sięgające kolan sukienki z wełny, ozdobione bufiastymi rękawami i charakterystycznym marynarskim kołnierzem.


W latach 20-stych na ulicach można było spotkać elegantki w sukienkach z marynarskimi kołnierzami, ozdobione granatowymi pasami. Ponadto bardzo popularne stały się tzw. middies– biało-granatowe, damskie koszule wzorowane na bluzach aspirantów. Nosiły je w szczególności dziewczynki, oraz kobiety lubiące aktywny wypoczynek. Middy stanowiła również górną część stroju sportowego wielu ówczesnych sportsmenek.

Podstawą marynarskiego looku są paski, a mówiąc o paskach nie można nie wspomnieć o dwóch postaciach, które rozsławiły ten deseń. Prostą koszulkę w paski wprowadziła do mody damskiej Coco Chanel. Projektanta w 1913 roku otworzyła butik w Deauville – luksusowym, wakacyjnym kurorcie, modnym szczególnie wśród paryskiej arystokracji. Źródłem inspiracji dla Chanel okazały się być stroje tutejszych rybaków. W butiku pojawiły się krótkie, jersey’owe sukienki i koszulki z marynarskimi pasami (zwanymi również Bretone stripes). Morska kolekcja była wygodna, elegancka i prosta, a ponadto była krystalizacją stylu unisex, tak lansowanego przez projektantkę. Breton stripes przestały być codziennym strojem rybaków, stały się modnym elementem damskiej garderoby. Drugą postacią, która rozsławiła marynarski deseń był… Picasso. Malarz w jesieni swojego życia, często chadzał w pasiastym sweterkach i t-shirtach. Motyw pasów pojawiał się również w jego sztuce, jak np. na poniższym portrecie z 1939 roku (Half-length Portrait of a Man in a Striped Jersey).

Podczas II Wojny Światowej, niemal na całym świecie zapanowała moda na motywy militarne w stroju. Noszenie garsonek o militarnym kroju, czy czesanie się w tzw. victory rolls było przejawem patriotyzmu oraz solidarności z żołnierzami na froncie. W Stanach Zjednoczonych ze względu na wielką estymę jaką darzono US Navy (w owych czasach była najpotężniejszą flotą na świecie), niezwykle popularne były motywy marynarskie. Warto wspomnieć, że jest to również okres kształtowania się wizerunku pin-up girls. Na obrazach takich malarzy jak Gil Elvgren, czy Alberto Vargas, można ujrzeć piękne, uśmiechnięte dziewczęta w rozkloszowanych spódnicach i białych koszulkach.

Na tym zakończę mój mały historyczny wywód. Na koniec krótko przedstawię winowajczynie całego wpisu, czyli moją marynarską kreację. Jest to spódnica na bazie prostokąta, marszczona w talii. Instrukcja opisująca dokładnie, jak ją stworzyć znajduje się w książce Jana Leśniaka pt. Jak Szyć. Spódnice i sukienki. Spódnica jest uszyta z bawełny (uwielbiam naturalne materiały), dzięki czemu jest bardzo przewiewna i delikatnie rozkloszowana. Można ją nosić z halką (efekt można ujrzeć na zdjęciach z moją modelką) dzięki czemu wygląda bardziej retro. Zapraszam do obejrzenia owoców mojej pracy 🙂

Do napisania:)

Komentarze (3)

  • Może czas na tutrial?
  • Bardzo ładny ciuszek i śliczne modelki ;)
    • Dziękuję :)

Dodaj komentarz